




|
Najbliższe spotkania:
post sztuka 29 maja 2008 Audytorium ASP, Targ Węglowy 6, godz. 18.00
Daniel Muzyczuk
Hegel stwierdził, że nadejdzie czas kiedy sztuka już jako taka nie będzie potrzebna, gdyż jej miejsce zajmie filozofia. Kiedy już wydawało się, że jego przepowiednia się spełniła, okazało się, że po „końcu” nadchodzi coś jeszcze, co dalej można rozpatrywać stosując stare kategorie, ale nowe pojęcia dużo lepiej służą do ich opisu. „Prehistoria. Historia. Post-historia. Fakt, że nawet pojęcie historii powinno zmienić się w kolonię, której granice, ważność, struktury i konfiguracje, a nawet prawo do życia są wyłącznie i w całości dyktatem Zachodu jest dowodem arogancji zachodniej kultury i dyskursu”[1]. To właśnie określenie miejsca z którego pochodzi komunikat o nastaniu ery „po czymś” umożliwia zdefiniowanie tego, co ów dyskurs wyklucza jako prawomocne.
Ale być może „post” jest przedrostkiem dodawanym temu, co redefiniuje poprzednie pojęcia i kryteria oceny, jednocześnie nie podejmując krytyki do końca i przekształcając uprzednie spektrum? W tej interpretacji owego znaczącego „po” podkreślona zostaje jednak kontynuacja zamiast zerwania. Mamy więc raczej do czynienia z przesunięciem granic niż z nich niszczeniem. Zastanawiające jest jednak dążenie do nadania zjawisku tego pojęcia. Co tak naprawdę sprawia, że chcemy się umiejscowić „po czymś” i co oznacza ten gest? Urbański w ślad za krytykami jednostronnych ujęć stwierdza: „Doszukiwanie się końca historii, czy to w postaci monarchii konstytucyjnej (Hegel), komunizmu (Marks) czy liberalnej demokracji kapitalistycznej (Fukuyama), jest w istocie pozbawione sensu. Tego typu konstatacje mają podłoże czysto ideologiczne. Nie ma żadnego końca historii. Nie ma ostatecznego rozwiązania współczesnych problemów. Jedyną receptą jest krytyczny dyskurs”[2] .
[1] Olu Oguibe, In the “Heart of Darkness”, tłum. własne, „Third Text” 1993, nr 23, s. 3.
[2] Jarosław Urbański, Praca w dobie globalizacji- w poszukiwaniu alternatyw, [w:] Zniewolony umysł 2, red. Ewa Majewska i Janek Sowa, Kraków 2007, s. 352.
|